Adam Grzymała-Siedlecki

Wspomnienia Adama Grzymały-Siedleckiego spisane w książce "Cud Wisły. Wspomnienia korespondenta wojennego"

"Walczą przez całą noc - i zwyciężają. Nad ranem wróg jest już pokonany, złamany. Nie wytrzymuje naszego naporu, cofa się w popłochu na Radzymin, próbuje się tu oprzeć - nie wytrzymu­je naszego nacisku, ucieka ku Liwcowi - a X dywizja i dywizja białorusko-litewska pędzą za nim, otaczają go, łamią, odbierają Wyszków, wyrzucają go za Bug.

W tych to bojach, w pierwszym ich dniu, rozpromieniał naród polski bohaterską śmiercią swoją ksiądz Ignacy Skorupka, kape­lan z X dywizji.
Jest to chwila ta właśnie, kiedy każdy z bojowników naszych wyczuwa, że na jego czci żołnierskiej spoczęła cześć Ojczyzny, że odeń już tylko zależy, czy padnie Warszawa, czy się ostoi. Wtedy to właśnie młody kapłan, ksiądz Skorupka, na równi ze wszystkimi poczuwa się zesłanym do spełnienia bohaterstwa. Nawdziewa na ramiona znak swojej służby: stułę kapłańską; bie­rze w dłonie krzyż i - krzyżem tym tylko uzbrojony - wkracza w czołgające się po polu tyraljery. Idzie wyniosły, z krucyfiksem wzniesionym ponad głową, by zewsząd, jak najdalej, widziano, że Chrystus umęczony maszeruje jak prosty żołnierz, z polskimi rycerzami. Przed nim grad kul karabinowych, ulewa z kulomio­tów; raz po raz wali przed nim i obok niego szrapnel bolszewicki, granaty wyrywają mu drogę spod nóg, a on - modlitwą i wiarą już uniesiony tam, w górę, do Stwórcy, a tu - jedno już tylko imię, imię Polski mający w pamięci - kroczy, ucieleśniony pomnik heroicznego obowiązku.

Już jest w kurzawie takiej kul, że nie widać go spoza niej, tylko błyszczy krzyż nad głową jego. Tym, co padają, krzyż ów pokazuje drogę do nieba: tam się za chwilę znajdziecie. Tym, co jeszcze żyją, krzyż księdza Skorupki przypomina, za co walczą. Więc wzrasta nieugiętość obrońców. Za Boga i za Ojczyznę! Podwajają się siły, utysiąckrotnia się ich wola zwyciężenia.

Aż nareszcie kula nieprzyjacielska zabija świętego kapłana.
Któż podejmie się opisać, co na ten widok powstaje w sercach żołnierzy!? Ile się żądzy zrodziło odwetu, pokarania wroga za ten zgon przejasny?!
Na okrytym chwałą polu X dywizji pełen nieśmiertelnej glorii pozostał trup księdza Ignacego Skorupki. To miejsce jest uświęcone.
Przewspaniałe to były w ogóle dni te: 17, 18 sierpnia i dalsze.
Piszący te słowa miał wówczas sposobność przebywać niemal w linii ognia i podziwiać cud przemiany polskiego żołnierza. Kto by był w nim poznał rozbitka lipcowego! Jaki animusz! Jaka radość w oczach! Jaki niepowstrzymany pęd naprzód!
Pamiętam atak dywizji jenerała Junga na Mińsk Mazowiecki.
Dziś, we wspomnieniu, patrzę na ten pochód, jak na jakiegoś poloneza, w którym bataliony sunęły pod wtór muzyki armatniej. Spiekota niewypowiedziana i słońce miłosne, a tu - w pyle gościńców i pól - tysiące naszych bohaterów pędzą całe nawały struchlałych bolszewików."

Adam Grzymała Siedlecki, "Cud Wisły. Wspomnienia korespondenta wojennego.", 2007


--------------------------------------------------------------------------------

Adam Grzymała-Siedlecki właściwie Adam Franciszek Józef Siedlecki (ur. 29 I 1876 Wierzbno powiat proszowicki - zm. 29 I 1967 Bydgoszcz), kierownik literacki, reżyser, dyrektor teatru. Był synem pisarza gminnego Leona Siedleckiego uczestnika Powstania Styczniowego i Julii z Pieprzak-Czajkowskich. Używał wielu pseudonimów, m.in. Quis, Maus, Franciszek Wierzbiański, Jan z Marnowa.

W 1894 ukończył gimnazjum realne w Warszawie; uczęszczał potem do Szkoły Mechaniczno-Technicznej H. Wawelberga i S. Rotwanda. Występował w teatrze amatorskim. Za uczestnictwo w nielegalnych organizacjach samokształceniowych był aresztowany w 1896 i odsiadywał karę w Cytadeli.

Jesienią 1897 wyjechał do Krakowa, gdzie kontynuował studia, równocześnie na wydziale matematycznym i humanistycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W tym czasie rozpoczął pracę dziennikarską. Debiutował w 1896 recenzją z Marcina Luby w warszawskim "Dzienniku dla Wszystkich", 1898-99 należał do zespołu redakcyjnego wydawanego w Krakowie akademickiego miesięcznika "Młodość", pisywał w krakowskim "Życiu", "Krytyce", współpracował z pismami o orientacji chrześcijańsko-demokratycznej. W 1902 odbył półroczną podróż do Włoch, nast. był korespondentem krakowskiego "Głosu Narodu" (1902-04). W tym czasie zaczął dodawać do swojego nazwiska herbowy przydomek Grzymała. Wiele publikował w "Czasie" (1906-1912), a także w pismach warszawskich, lwowskich i poznańskich. Był także współzałożycielem miesięcznika artystyczno-literackiego "Museion" (1911-1913).

Prowadził działalność pedagogiczną: w 1901-03 wykładał na Uniwersytecie Ludowym w Krakowie, 1903-05 uczył historii na tajnych kompletach w Warszawie. W 1905 został kierownikiem literackim nowo utworzonego przez F. Frączkowskiego Teatru Ludowego w Krakowie (był nim przez pół roku). Od połowy 1905 był nauczycielem literatury w szkole dramatycznej M. Przybyłowicza w Krakowie. Od połowy 1906 do 1911 był kierownikiem literackim krakowskiego Teatru Miejskiego pod dyrekcją L. Solskiego. Solski wspominał, że obejmując tę funkcję, G.-S. "miał się stać mężem opatrznościowym repertuaru w teatrze krakowskim". Współpracował tu m.in. przy wystawieniu "Cyda" Corneille'a Wyspiańskiego (1907), skomponował wieczór ku czci zmarłego Wyspiańskiego, dostosował do sceny "Cara Samozwańca" (1908) i "Noc listopadową" (1908). Należał do stałych bywalców Zielonego Balonika, w którym sporadycznie występował na estradzie (np. parodia S. Tarnowskiego), napisał także wspomnienia o początkach tego kabaretu ("Ludzie Zielonego Balonika", "Teatr" 1951 nr 9). Najczęściej preferował utwory J. Słowackiego, A. Fredry, A. Nowaczyńskiego, L. Rydla, K. H. Roztworowskiego, L. H. Morstina. 1916-1918 Grzymała Siedlecki był dyrektorem teatru im. Słowackiego.

Był jednym z organizatorów założonego w 1910 Związku Artystów i Artystek Teatrów Polskich w Galicji. W tym czasie prowadził też intensywną działalność krytyczno-literacką. W 1911 odbył podróż do Francji, Szwajcarii i Anglii.

W 1913 został kierownikiem literackim zespołu dramatu Warszawskiego Teatru Rozmaitości (głównym reżyserem był wówczas L. Solski), a w roku 1914 wicedyrektorem i pełnił tę funkcję do 1915, kiedy zarząd Teatru Rozmaitości objęło zrzeszenie aktorskie. W przemówieniu wygłoszonym w T. Rozmaitości przed prem. "Zemsty" (26 XII 1913) sformułował program tego teatru, który miał nawiązywać do tradycji Komedii Francuskiej. Współpracował przy pierwszej inscenizacji warszawskiej "Nocy listopadowej" (Teatr Rozmaitości, 1915). Pod koniec 1915 należał do współorganizatorów otwartego w lutym 1916 Teatru Praskiego. Latem 1916 został dyrektorem teatrów miejskich w Krakowie (Teatru im. Słowackiego i Ludowego).

Jako dyrektor posiadał, zdaniem J. Warneckiego, "kwalifikacje wręcz wyjątkowe: krytyk i dramaturg, człowiek wielkiej pracy, energii, polotu, oddany teatrowi bez reszty. Gdyby nie powołanie pisarskie, byłby na pewno jednym ze znakomitszych reżyserów. Te jego analizy na próbach, ta trafność uwag przy omawianiu charakterów postaci scenicznych". W 1918 zrezygnował z funkcji dyr. teatrów krakowskich, ponieważ nie mógł dojść do porozumienia z krakowską Radą Miejską. Przeniósł się do Warszawy, gdzie do 1921 był współredaktorem "Tygodnika Ilustrowanego", a w 1920-25 "Rzeczpospolitej".

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości brał czynny udział w życiu politycznym. W 1920, w czasie wojny polsko-bolszewickiej, był korespondentem wojennym. Po 1926 r. występował przeciw rządom sanacyjnym.

Od 1926 do 1939 był publicystą i krytykiem teatr. "Kuriera Warszawskiego", jego recenzje "ujawniały niezwykłą znajomość niełatwego zawodu aktorskiego" (Warnecki); wybór tych recenzji ukazał się pt. "Z teatrów warszawskich 1926-1939" (Warszawa 1972). Od 1922 stale mieszkał w Bydgoszczy, gdzie zajmował się przede wszystkim pracą literacką. Pisał przeważnie komedie i farsy, grywane w wielu teatrach. Do najpopularniejszych należały: "Sublokatorka" (1922), "Popas Króla Jegomości" (1922), "Spadkobierca" (1924), "Maman do wzięcia" (1929); był też autorem powieści. W 1934 reżyserował w Instytucie Reduty własną komedię "Czwarty do brydża", w 1935 opublikował książkę poświęconą L. Solskiemu z okazji jego jubileuszu. Za pracę pisarską został wyróżniony w 1937 Złotym Wawrzynem Polskiej Akademii Literatury. W 1938 opracował scenariusz filmu o Solskim pt. "Geniusz sceny" (reż. R. Gantkowski). W 1939 wyjechał z Bydgoszczy i zamieszkał w Warszawie, 1940-41 pracował w RGO (Rada Główna Opiekuńcza - polska organizacja charytatywna działająca w czasie obu wojen światowych, obejmująca swoją działalnością Polaków). Aresztowany 11 XI 1942, do 28 II 1943 był więziony na Pawiaku. Po zwolnieniu z więzienia zamieszkał w Bielanach koło Grójca.

Po zakończeniu wojny wrócił do Bydgoszczy. W 1945-48 wykładał w bydgoskiej Szkole Dramatycznej, w sez. 1947/48 był jej dyrektorem. W 1949-52 wykładał historię teatru w bydgoskiej szkole instruktorów teatrów ochotniczych. Został Honorowym Członkiem Rady Teatr., powołanej przez Ministra Kultury i Sztuki (27 V 1946). Od 1946 był także kierownikiem literackim teatru w Bydgoszczy (do sezonu 1959/60). Reżyserował m.in.: "Ożenek" i "Przyjaciół" A. Uspienskiego w 1949 w Rzeszowie (tę ostatnią sztukę również w 1949 w Teatrze Młodego Widza w Krakowie), "Powrót posła" (1951), "Intrygę i miłość" (sezon 1954/55), "Rekina i Syrenę" (1956), "Wesele" (1958) w Bydgoszczy. W 1946 obchodził w Bydgoszczy jubileusz pięćdziesięciolecia pracy pisarskiej, w 1956 jubileusz sześćdziesięciolecia, a w 1961 jubileusz sześćdziesięciopięciolecia pracy pisarskiej i pięćdziesięciopięciolecia działalności teatralnej - z tej okazji nadano mu tytuł Honorowego Dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy. W ostatnim okresie życia poświęcił się pracy literackiej. Powstały wtedy ważne dla historii teatru i literatury książki wspomnieniowe: "Świat aktorski moich czasów" (Warszawa 1957), "Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim" (Warszawa 1961), zbiór szkiców "Na orbicie Melpomeny" (Warszawa 1966) i opublikowana pośmiertnie przez A. Woycickiego "Tadeusz Pawlikowski i jego krakowscy aktorzy" (Kraków 1971).

Za swą twórczość został uhonorowany Złotym Wawrzynem PAL (1937). Otrzymał nagrody literackie: miasta Bydgoszczy w 1956, województwa bydgoskiego za całokształt twórczości w 1957, im. W. Pietrzaka w 1964. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi w 1947, Krzyżem Komandorskim w 1956 i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Polski w 1959.

Zmarł w Bydgoszczy 29 stycznia 1967, przeżywszy 91 lat, został pochowany na Cmentarzu Nowofarnym przy ulicy Artyleryjskiej.

W pierwszą rocznicę śmierci artysty, tj. 29 stycznia 1968 r. w Bydgoszczy została otwarta Izba Pamięci Adama Grzymały-Siedleckiego znajdująca się w mieszkaniu pisarza przy ulicy Karola Libelta 5/10. Na frontonie tego domu znajduje się tablica poświęcona jego pamięci projektu Michała Kubiaka. Jest ona w kształcie otwartej księgi, której kartę z lewej strony zdobi płaskorzeźba portretu literata z jego podpisem. Na prawej karcie księgi inskrypcja w której czytamy "W TYM DOMU MIESZKAŁ W LATACH 1945 -1967 LITERAT KRYTYK TEATRALNY KOMEDIOPISARZ ADAM GRZYMAŁA SIEDLECKI 1876 - 1967 TABLICĘ UFUNDOWANO Z WOJEWÓDZKIEGO FUNDUSZU ROZWOJU KULTURY BYDGOSZCZ 1988"

źródło:www.kurier.iap.pl
Patronaty

Copyright