Warunki naturalne i sztuka wojenna

Długa linia oddzielająca stronę polską i bolszewicką była podzielona przez błota poleskie, które ze względu na podmokły teren nie nadawały się do prowadzenia działań zbrojnych. W związku z tym działania wojenne toczyły się na dwu osobnych terenach: froncie północnym i froncie południowym.
Wojska bolszewickie na froncie północnym (Front Zachodni Armii Czerwonej) były dowodzone przez Michaiła Tuchaczewskiego z Ivarem Smilgą jako komisarzem politycznym Frontu a na froncie południowym (Front Południowo-Zachodni Armii Czerwonej) przez Aleksandra Jegorowa z Józefem Stalinem jako komisarzem politycznym Frontu a Siemionem Budionnym jako dowódcą najbardziej znanej jednostki Frontu Południowo-Zachodniego - 1 Armii Konnej (Konarmii).
Głównodowodzącym Armii Czerwonej był Sergiej Kamieniew, podlegający bezpośrednio narkomwojenmorowi (komisarzowi wojny i marynarki) Lwu Trockiemu, jednocześnie (podobnie jak Stalin członkowi pięcioosobowego wówczas Politbiura partii bolszewików)[3]

Rozdział wojsk bolszewickich stwarzał korzystną dla Polski sytuację operacyjną, gdyż możliwy był manewr po liniach wewnętrznych, podobnie jak w bitwie pod Tannenbergiem, czyli pobicie najpierw jednej grupy wojsk przeciwnika a następnie przerzucenie sił przeciw drugiej grupie.
Doświadczenia właśnie zakończonej I wojny światowej zdawały się wskazywać, że współczesna wojna ma charakter wojny pozycyjnej. W przypadku wojny polsko-bolszewickiej długa linia frontu i stosunkowo niewielka liczebność armii biorących udział w konflikcie powodowały jednak, że niemożliwe było utworzenie linii obronnych odpowiednio obsadzonych przez wojska, musiały istnieć słabo obsadzone bądź w ogóle nie obsadzone przez wojsko odcinki frontu. To stwarzało możliwość obejścia silnie bronionych odcinków bądź ataku z najmniej spodziewanego kierunku. Wojna polsko-bolszewicka przybrała charakter wojny manewrowej.
Obie armie, zarówno Wojsko Polskie, jak i Armia Czerwona były armiami improwizowanymi, budowanymi od podstaw (w przypadku RKKA od lutego-lipca 1918, w przypadku Wojska Polskiego od listopada 1918). Składy obu armii pochodziły zarówno z poboru, jak i zaciągu ochotniczego. Kadra dowódcza obu armii składała się zarówno z oficerów zawodowych (armii carskiej w przypadku RKKA, armii trzech zaborców w przypadku Wojska Polskiego) jak i z oficerów wywodzących się z niepodległościowych (Wojsko Polskie - Legiony) lub rewolucyjnych (Armia Czerwona) formacji ochotniczych. Stanowiło to wyzwanie dla obu stron przede wszystkim dla dowódców zawodowych, którzy musieli zerwać z doświadczeniami wyniesionymi z I wojny światowej - doświadczeniami wojny pozycyjnej (wojny materiałowej) i przystosować się do warunków wojny manewrowej. Dla strony bolszewickiej było to o tyle mniejszym problemem, że cała kadra dowódcza RKKA (niezależnie od zróżnicowanego pochodzenia) nabyła doświadczenia w trakcie wojny domowej w Rosji - klasycznej wojny manewrowej. Wojna polsko-bolszewicka była w konsekwencji poligonem wojny manewrowej, przedmiotem studiów wojskowych w latach 1920-1939. Brak rutyny wojskowej owocował niekonwencjonalnymi rozwiązaniami (jak np. 1 Armia Konna, której taktyka przysporzyła stronie polskiej dużo trudności, zagon zmotoryzowany na Kowel pod dowództwem gen. Władysława Sikorskiego we wrześniu 1920 r. (w rozwinięciu bitwy pod Komarowem), czy wykorzystanie lotnictwa, służb radiowywiadowczych i kryptologicznych przez stronę polską).
Patronaty

Copyright